Majkel 2 miesiące temu
Majkel Verified #finanse

Rosnąca inflacja. Jak się przed nią bronić

Inflacja wynosi 5% i systematycznie rośnie. Na całym świecie wszyscy rządzący, rzucili się do drukarek i chcą zasypać po covidową dziurę pieniędzmi. Pieniędzmi, które niekoniecznie mają pokrycie w towarze. To sprawia, że nagle nasze sto złotych jest warte dokładnie o pięć złotych mniej niż w styczniu. Czyli, jeśli dotychczas za koszyk zakupów płaciliśmy sto złotych, teraz musimy przy kasie sięgnąć po dodatkowe pięć złotych.


Czy inflacja będzie rosła?

To raczej pewne. Nikt oczywiście nie powie nam przez jak długi czas, inflacja będzie rosła i na jakim poziomie się zatrzyma. Nie zapominajmy jednak, że wiele znaków na ziemi i niebie wskazuje na to, że nie stanie się to szybko, a poziom inflacji nie będzie niski. Przywołana ziemia i niebo są nie tylko przysłowiowe, a po prostu to skojarzenie, które wywołuje myślenie o zmianach klimatycznych, które trzeba przynajmniej spróbować powstrzymać. To sprawia, że ceny energii i paliw stale będą rosły, a koszty te zostaną zapewne przerzucone na odbiorców. Pogoda sprawia, że drożeje wytwarzanie i przechowywanie żywności, a ten proces jest praktycznie nie do zatrzymania. Nie warto już nawet wspominać o polityce rządów i kosztach spłaty i obsługi długów „narodowych”.


Jak się bronić na co dzień?

Proste, musimy zacząć zarabiać przynajmniej o pięć procent więcej. To jedyna metoda, aby w naszym portfelu znalazło się dokładnie tyle samo, co pół roku temu, a więc żebyśmy nie biednieli. Wywalczenie podwyżki to za mało, bo nie wiemy, jak długo potrwa proces zmniejszania naszych dochodów. Warto postarać się o dywersyfikację dochodów, czyli pozyskiwanie źródeł utrzymania z kilku różnych miejsc. Nie możemy mieć pewności, czy nasz pracodawca przetrzyma rosnącą inflację i roszczenia pracownicze, dlatego postarajmy się znaleźć dodatkowe zajęcie czy zadbać o dochód pasywny.


Uwaga! Inflacja kosztów życia

Jeden z rodzajów inflacji, o którym wiemy nieco mniej, bo rzadko jesteśmy świadomi problemu to inflacja kosztów życia. To proste zjawisko, które można sprowadzić do przysłowiowego, w miarę jedzenia, apetyt rośnie. Oznacza to, że im więcej zarabiamy, tym więcej wydajemy. Pomimo zwiększonych dochodów, po prostu wydajemy zdecydowanie więcej, a nie odkładamy pieniędzy. Jeśli inflacja ekonomiczna nałoży się na stale i systematycznie zwiększanie naszych wydatków, trudno się będzie wybronić.


Tnij koszty stałe

Najgorsze, co możemy zrobić, gdy inflacja rośnie to podniesienie swoich stałych kosztów, bo z nich najtrudniej się uwolnić. To naprawdę nie jest dobry czas na zaciąganie wieloletniego kredytu, choć tani pieniądz kusi. Trudno przewidzieć, czy w którymś momencie koszty jego obsługi znacząco nie wzrosną. Podobnie, nie warto podpisywać wieloletnich umów najmu czy zobowiązujących nas do opłat za określone usługi.


Jak chronić oszczędności?

Nie ma siły, oszczędzać trzeba, bo nadchodzą ciężkie czasy. Tylko bardzo trudno potrzeć, jak nasze oszczędności inflacja po prostu zjada. Konto oszczędnościowe czy lokata, przy aktualnej wysokości stóp procentowych to po prostu strata pieniędzy. Dlatego konieczne jest rozpoczęcie inwestowania i zainteresowanie się takimi instrumentami, które są antyinflacyjne. To kruszce, ze złotem i srebrem na czele, akcje, obligacje (choć nie wszystkie) i fundusze inwestycyjne. Nieprzewidywalne czasy oznaczają, że trudno przewidzieć, które z inwestycji zagwarantują nam dochód, dlatego podstawowym zabiegiem powinna być dywersyfikacja, czyli podział swoich oszczędności na kilka inwestycji.

Oddając hołd legendzie

Majkel
3 miesiące temu

Zachowania, które utrudniają odchudzanie

Majkel
2 miesiące temu

Najczęściej nadawane imiona dla dzieci w latach 2020 2021

Majkel
2 miesiące temu

Jakie znaczenie dla gospodarki ma idea redystrybucji?

Majkel
2 miesiące temu

Dlaczego wspólne hobby w związku jest ważne?

Majkel
3 miesiące temu