Majkel 1 miesiąc temu
Majkel Verified #porady

Czy warto opłacać dziecku korepetycje?

Znacie dziecko, które nie chodzi na korepetycje czy płatne zajęcia poza szkolne? W średniej wielkości mieście takie przypadki praktycznie nie występują. Normą są kartki na lodówkach z precyzyjnie rozpisanym grafikiem popołudniowych lekcji: matematyka, fizyka, języki obce to chyba najpopularniejsze przedmioty, z których wiedzę trzeba regularnie uzupełniać. Tylko czy naprawę trzeba i ile na to wydajemy?


Zainteresowania a lekcje

Pierwszy problem to precyzyjne rozróżnienie, na jakie zajęcia nasze dziecko uczęszcza, jakie są mu potrzebne i jakie sprawią mu przyjemność. Zupełnie czym innym jest bowiem rozbudzanie pasji i zainteresowań w naszego malucha i zapewnianie mu uczestnictwa w zajęciach muzycznych i plastycznych, które organizowane są w domach kultury czy placówkach wychowania pozaszkolnego, a zupełnie czym innym dodatkowe lekcje, czyli korepetycji. To właśnie te drugie są prawdziwą zmorą rodziców, a często także udręką dla dzieci.


Zdalnie czy w realu

Trzeba przyznać, że pandemia przyniosła znaczącą rewolucję w edukacji. Zdecydowanie największe osiągnięcie lub wada, bo zależy, z której strony na to spojrzymy to edukacja zdalna. Przy wszelkich, szeroko omawianych wadach systemu, jest liczna grupa rodziców, które dostrzegają jedną, bezdyskusyjną zaletę. Po prostu odpada przewożenie dziecka z lekcji na lekcję, które jest szczególnie w dużych miastach realną udręką i sprawia, że w godzinach popołudniowych pod domami co bardziej „słynnych” korepetytorów widzimy biedne matki czy ojców, którzy cierpliwie czytają gazetę w samochodzie, bo przy 45-minutowej lekcji po prostu nie ma najmniejszego sensu przebijanie się tam i z powrotem przez miejskie korki. To zapewne jeden z podstawowych powodów, dla których korepetycje online cieszą się sporą popularnością.


Dlaczego opłacamy naszym dzieciom korepetycje?

Przede wszystkim po to, ab uspokoić nasze sumienia i spokojnie stwierdzić, że robimy dla naszego dziecka dokładnie wszystko, co tylko się da. Proste, szczególnie w rodzinach zamożnych, pośród ludzi wykształconych korepetycje traktowane są jako element edukacji, standard i obowiązek rodzica. Szczerze, często nawet nie zastanawiamy się, co dają korepetycje naszemu dziecku, zdecydowanie ważniejsze jest nasze poczucie jako rodzica. Często pamiętamy swój problemy szkolne i nakładamy kalkę naszych trudności na dziecko; matematyka, język angielski, co do którego niektóre roczniki jeszcze mają spore kompleksy czy nauki przyrodnicze, które zaspokajają nasze ukryte marzenie o własnym lekarzu.


A co korepetycje dają naszemu dziecku?

To smutne, ale bardzo niewiele. Co więcej, korepetycje potrafią być wręcz szkodliwe. Przede wszystkim nasze dziecko jest zwolnione z odpowiedzialności i uczy się przerzucać odpowiedzialność za swoje porażki czy niepowodzenia na korepetytora. Co więcej, korepetycje zwalniają nasze dziecko z samodzielnego poszukiwania rozwiązań. Przecież to korepetytor jest od tego, aby znaleźć rozwiązanie każdego problemu.


Korepetycje są drogie

To akurat żaden sekret, tylko zbyt rzadko obliczamy nasze wydatki w sposób kompleksowy. Zastanówmy się przez chwilę: matematyka raz w tygodniu 60 złotych, angielski raz w tygodniu 60 złotych plus biologia, także raz w tygodniu, również za jedyne 50 złotych. Miesięcznie niebagatelna kwota 640 złotych. Teraz już tylko pomnóż to razy 10 miesięcy w roku (wakacje odpuszczamy) i razy powiedzmy cztery lata liceum. Ponad 25 tysięcy. Niemało, prawda? Pomyśl, czy nie lepiej dać po prostu te pieniądze dziecku np. na wyposażenie pierwszego mieszkania, czy początek własnego biznesu.

Zdolność kredytowa - co ona właściwie oznacza?

Majkel
2 miesiące temu

Jak kupić samochód używany - praktyczny poradnik

Majkel
3 miesiące temu

Kryptowaluta, czym ona jest? Jak i gdzie kupić bitcoin, bitcoina.

Majkel
2 miesiące temu

Jakie cechy posiada skuteczny przedsiębioraca?

Majkel
2 miesiące temu

Zasada wzajemności- jedna z kluczowych reguł perswazji

Majkel
2 miesiące temu